Wśród magnolii, pelargonii pili noc do dna
On natchniony był, we włosach grał mu halny wiatr
A ona miała gest, i była tak szalona
Że słowikom w dziobach brakowało tchu
Szedł prosto w niebo - jak hymn
Pożar zmysłów, pragnień dym
Prężył się Korwety żółty chrabąszcz z giętych szkieł i blach
Cytrynową strugą szampan rwał pod gwiezdny dach
Mosiężny wybuch trąb oślepił tłum na schodach
Złoty deszcz bilonu z ryżem zwalał z nóg
I był piękny ślub w kolorze yellow
Piękny ślub - jak sen.
Nie wiadomo skąd ten zawał - może tamten list
Albo prochy, lub też coli zbyt odważny łyk
Aleja dobrych drzew tuliła go w ramionach
Pachniał jaśmin i złotokap ronił łzy
W niebo uleciał - jak dym
Czarno-biały krótki film
Wśród galerii, sztukaterii błądził rozmów szum
Bursztynowym tonem stroił stypę koniak, rum
A ona w głównej roli - niema jak "Persona"
Z dyskretnie odegranym drżeniem ust
I był piękny blues w kolorze yellow
Piękny blues - jak sen
[Nuty...] [Blues w kolorze yellow mp3]

