04 sierpnia 2006
ROLNIK SAM W DOLINIE - odc. 1Rolnik sam w dolinie. (Hejże, hejże, hejże ha!)*
Hodowca mastiffów - przeznaczonych do obstawianych zakładami totalizatora sportowego walk psów i właściciel 1 ha canabis indica pod szkłem, z zamiłowania dealer amfetaminy. Aktywny działacz organizacji chłopskiej "Snopem o Bronę", autor śmiałego projektu zrzucenia dziesięciu tysięcy ton ziarna jęczmienia na budynek Sejmu za pomocą eskadry helikopterów wypożyczonych za środki unijne celem poprawy struktury krajowego rolnictwa. Ambitny ów człowiek w dni podniesionej aktywności Słońca, w dni obniżonego ciśnienia, lub przechodzących frontów burzowych, w dni pylenia olchy, brzozy i miłorzębu, a szczególnie w porze przesileń wiosenno-jesiennych, człowiek ów nękany jest boleśnie napadami melancholii wynikającymi z niskiej samooceny; czuje się samotny, wyobcowany i niedowartościowany, marzy bowiem o wielkiej podróży i wielkiej miłości - nieuchronnie wyczytanej z siatki linii papilarnych jego dłoni - przez napotkaną przypadkiem na molo w Sopocie księżniczkę cygańską - Mojrę, córkę licencjonowanego, niekwestionowanego, zabsolutyzowanego Króla światowego kartelu specjalizującego się w obrocie prawie zupełnie nieużywanymi Mercedesami.
Rolnik bierze żonę. (Hejże, hejże, hejże ha!).
Poznaje ją na światowych targach rolniczych artykułów twardych w Las Palmas, gdzie towarzyszy swemu nominalnemu mężowi w podpisaniu kontraktu na dostawę 400 tys. ton kartofli na frytki dla głodujących hodowców mączki rybnej zaskoczonych nagłym spadkiem akcji "McDonalld'a".
c.d.n.
*zawołanie bojowe Jadźwingów w obronie praw mniejszości słowiańskich dyskryminowanych przez plemiona germańskie.
rysunki Jacek Knap
Powrót do bloga
